Załóż konto Szukaj Pomoc


skateshop poleca
skateshop
         » Forum andegrand » Szukaj » Rezultaty szukania

<< poprzednia 1, 2, 3, 4, 5 ... następna >>
Temat Forum Rozpoczął Posts Trafień
Fotografia Hydepark krzynowek 1104 2
DeeDee


DeeDee
EDi powiedział(a):
http://img375.imageshack.us/img375/8108/zenr.jpg

A ja dorwałem ostatnio Zenita w stanie mega idealnym, jak ze sklepu. Już się nie mogę doczekać aż klisze nawine.


jak na początek spoko. Też się jarałam jak dziecko. pstryknęłam 3-4 klisze (wiem, że mało), ale efekt... z jednej strony niezły bo to jednak analogowy klimat z drugiej jednak strony... wiele pozostawia do zyczenia. Ale to moje odczucia. Może to zależy od fotografa... Kto wie.

Btw. Interesuje mnie średni format. Oczywiście 6x6. Kiev 60 - co myslicie? czy foci w podobny sposób do kieva 88? albo jakiś tańszy zamiennik dla Bronici może? Jakieś rady?

Napisane Aug 11, 2010, 7:52 pm
DeeDee


DeeDee
siudek powiedział(a):
EBRteam powiedział(a):
mam do was pytanie... mial ktos nikona D80? jak mu sie sprawuje? z gory dzieki za odpowiedz :D


nie lepiej poszukać informacji, testów, opinie na innych stronach niż na portalu na którym średnia wieku wynosi +/- 14 lat? Czego oczekujesz po takim poratalu?


żeby nie było moja opinia jest opinią osoby 19 letniej ;]
Ja mam D80 i uważam, że to bardzo przyzwoity aparat. Pstrykam nim już od dłuższego czasu i w zasadzie w żaden sposób jeszcze mnie nie zawiódł (choć to może wynikać z tego, że żadną profesjonalistką nie jestem). duży wybór obiektywów, nie szumi za bardzo... Jak dla mnie bomba. ;)
co do d90. Ja osobiście mimo lepszej matrycy chyba bym nie brała d90. zostabym przy 80. ale to też moze wynikać z faktu ze jestem uprzedzona do takich akcesoriów jak możliwosc krecenia filmow, która wydaje mi sie zbedna fotografowi. ale jak kto lubi.

poza tym. Do wyjadaczy pytanie. Od pewnego czasu wzięłam się za analogowanie. Czy ktoś może polecić jakąś średioformatówkę robiącą zdjęcia w kwadracie? Bądź powiedzieć coś na temat bronki albo kieva ( 60, 88)?

Napisane May 15, 2010, 3:17 pm
Horror Hydepark bula1111 1473 4
DeeDee


DeeDee
RWTF powiedział(a):
Wat wat wat? Teksańska masakra pseudo snuffem? Przecież to jest flagowy przykład slashera, który jest podgatunkiem horroru. Tak samo wzgórza (mają oczy - mam nadzieje, że o to chodzi?). Faktem jest, że Ring i TMPM prezentują różne podejście do horroru, ten drugi to bardziej oldskulowa bezmyślna jatka, którą wielu (w tym ja) tak uwielbia ^^)
A większe wrażenie na tobie wywarł Ring, bo dziewucha wychodząca z TV to świeży pomysł, a upośledzony paker z czymś ostrym to już oklepany - niemniej jednak wciąż zajebisty ^^)


dobra xD tu mnie masz. przyznaje bez bicia że mnie terminy jak slasher ominęły szerokim łukiem. Chodzi mi głównie o tortury, mordy etc. (może to definicja slasherów jak tak to sry i dzieki za upomnienie. doedukuje się^^) No i masz rację. chyba własnie dlatego dziewczynka z ringu bardziej mnie w biła w fotel. chociaż Ci powiem, że postać samej dziewczynki o czarnych długich włosach bardzo często pojawia się w japońskich horrorach. Zadziwiająco często.  i co smieszniejsze... zawsze chodzi o klątwę :D Wg mnie większość horrorów są jaką zdziwaczoną kopią jakiegoś gilmu.... no ale to nieuniknione. A może jestem tak niedoeduukowana bo nie znoszę filmów typu wzgórza mają oczy czy też właśnie masakra. niemniej jednak... dodatkowa wiedza nie zaszkodzi^^

Napisane Jun 23, 2010, 9:24 pm
DeeDee


DeeDee
skiindziel powiedział(a):
DeeDee powiedział(a):
skiindziel powiedział(a):

"Wrota do piekieł"
Tylko że ten film nie ma w sobie nic z komedii, i jak na moje oczko, to bardzo dobry horror o:
Dlaczego horror jest gatunkiem w którym zjeżdżane przez społeczeństwo jest 95% filmów, mimo że są dobre. Nie mówię teraz o tobie DeeDee, ale mam wrażenie że ludzie czują się fajni jak nic ich nie przeraża ;d. Ja przestałem się kompletnie bać horrorów lata temu, a mimo wszystko uwielbiam je oglądać i nie uważam że są słabe.


o to to własnie!
Tzn. ja myślę, że jeśli horror nie przeraża to jest coś nie tak z tym filmem, ponieważ minął się trochę z celem. Jeśli mówimy o tym JAK horror został zrobiony to się zgadzam, że był inny od wszystkich dotychczasowych, które oglądałam i był całkiem fajnie nakręcony. Jednak oglądając horror mam cichą nadzieję, że mnie wystraszy. Ostatnio przeraził mnie "paranormal activity". Nie był cudownie nakręcony, wręcz koszmarnie, ale miał swój klimat który przerazał. Być może z tego względu, że bohaterów atakowało coś w ich domu, gdzie teoretycznie człowiek czuje się najbezpieczniej. Może to potęgowało strach. A w w "wrotach do piekieł" pękałam ze śmiechu kiedy ta młoda kobieta waliła tą staruszkę po czole zszywaczem :D a to ciągłe przysysanie się bezzębnymi szczękami do tej biedaczki było pokręcone XD

film jako film był ok, ale jako horror mnie nie zachwycił :)

Myślę że to odbiorcy się zmieniają, ludzie nie są już wrażliwi na straszne filmy. Kiedy teraz ogląda się to co nakręcono w latach 50tych nie czujemy nic, czasem wręcz się tylko śmiejemy. A kiedyś te filmy przerażały i szokowały. Dzisiaj nie da się zrobić filmu którego ludzie by się wystraszyli, nawet jeśli to tylko częśc widowni, bo niektórzy jeszcze się trzęsą. Pamiętam jak oglądałem z kolegą Teksańska Masakra: początek. Ja oglądałem na luzie, dla dobrej rozrywki, a on chował się pod kołdrą, dygał się, komentował i piszczał, aż wkońcu zrezygnował z dalszego oglądania ;d. Koleś miał wtedy 16 lat i zgrywał takiego nieustraszonego. No w każdym razie chodzi o to że mało ludzi się dzisiaj przestraszy jakiegoś horroru. Ja się ich nie boję ani odrobinkę, a uwielbiam je oglądać, bo mają w sobie coś zajebistego, co ciężko mi nazwać, dają mi świetną rozrywkę.


no tu się muszę zgodzić. panuje lekka znieczulica na horrory. I powiem szczerze, że wątpie, że Twój kolega trząsł się ze strachu. to raczej z obrzydzenia. W ogóle nie nazwałabym tego typu filmów "horrorami", bo one nie przerażają tylko są obleśnie obrzydliwe. Większość ludzi ma zakodowane w mózgach, że nie powinna na to patrzeć bo to paskudne. Ja bym to nazwała jakimiś pseudo snuff'ami :D tam nie ma nic przerażającego tylko flaki. A jak się flaki ogląda x razy pod rząd to przestają byś nawet obrzydliwe (w filmach oczywiście). teksańska masakra czy wzgórza... tylko ucieczka, flaki, ucieczka i flaki. Przyznam, że większe wrażnie wywarła na mnie dziewczynka z ringu niż wnętrzności w teksańskiej masakrze. A zamiłowanie do horrorów zrozumiałe. Jak dla mnie najlepszy gatunek filmowy.

Napisane Jun 23, 2010, 9:05 pm
DeeDee


DeeDee
skiindziel powiedział(a):

"Wrota do piekieł"
Tylko że ten film nie ma w sobie nic z komedii, i jak na moje oczko, to bardzo dobry horror o:
Dlaczego horror jest gatunkiem w którym zjeżdżane przez społeczeństwo jest 95% filmów, mimo że są dobre. Nie mówię teraz o tobie DeeDee, ale mam wrażenie że ludzie czują się fajni jak nic ich nie przeraża ;d. Ja przestałem się kompletnie bać horrorów lata temu, a mimo wszystko uwielbiam je oglądać i nie uważam że są słabe.


o to to własnie!
Tzn. ja myślę, że jeśli horror nie przeraża to jest coś nie tak z tym filmem, ponieważ minął się trochę z celem. Jeśli mówimy o tym JAK horror został zrobiony to się zgadzam, że był inny od wszystkich dotychczasowych, które oglądałam i był całkiem fajnie nakręcony. Jednak oglądając horror mam cichą nadzieję, że mnie wystraszy. Ostatnio przeraził mnie "paranormal activity". Nie był cudownie nakręcony, wręcz koszmarnie, ale miał swój klimat który przerazał. Być może z tego względu, że bohaterów atakowało coś w ich domu, gdzie teoretycznie człowiek czuje się najbezpieczniej. Może to potęgowało strach. A w w "wrotach do piekieł" pękałam ze śmiechu kiedy ta młoda kobieta waliła tą staruszkę po czole zszywaczem :D a to ciągłe przysysanie się bezzębnymi szczękami do tej biedaczki było pokręcone XD

film jako film był ok, ale jako horror mnie nie zachwycił :)

Napisane Jun 23, 2010, 6:05 pm
DeeDee


DeeDee
Timonek powiedział(a):
HulajnogaFun powiedział(a):


OM NOM NOM NOM

stare, obrzydliwe, nie smieszne ;/


horrory same w sobie nie mają być śmieszne tylko przerażające bądź obrzydliwe.
Nie mniej jednak ostatnio oglądałam horror z domieszką komedii i powiem szczerze horror nie był zbyt straszny, ale pośmiać się szło. tytułu nie pamiętam. film opowiadał o dziewczynie pracującej w banku, która pewnej starszej pani nie przedłuża terminu spłaty. Ta za to rzuca na nią klątwę i po trzech dniach dziewczyna ma trafić do piekła.
Filmu nie polecę bo był przeciętny...

Napisane Jun 20, 2010, 7:06 pm
Cel istnienia człowieka Hydepark 2Massey 96 1
DeeDee


DeeDee
marcinekSB powiedział(a):
Karis powiedział(a):
Jak narazie człowiek przynosi same szkody i zabija niewinne zwierzęta więc..Je*** ludzi. ;)


Jak tak lubisz zwierzeta to moze to je powinienes je**ć?


witsoon powiedział(a):
DLATEGO TEZ ...
sraj na system;D haha i rób co chcesz!
i korzystaj z zycia maax maaaax!

peace and love!;D

i rób to co kochasz ! haha


P18 powiedział(a):
Podobno tylko ciało ginie, dusza nigdy nie umiera ;) Ja tam się śmierci nie boję, żyję chwilą, wszystkim to polecam. deska,jointy na zawsze!


"także tego... O.o"

jeśli patrzymy na ten temat przez pryzmat religii, to oczywiste jest, że celem człowieka jest dążenie do świętości. Mamy żyć przykładnie, kochać, zachowywać czystość, założyć rodzinę i wydać potomstwo, wieść szcęsliwe zycie bez grzechu. Po czym dane Nam jest umrzeć i dostać się do nieba. jednak z tego punktu widzenia to nie śmierć jest tu celem a życie w czystości bez grzechu, by ostatecznie dostać się do raju. I to moim zdaniem jest ta meta życia człowieka, którą nasz stwórca sobie obrał.

jesli spojrzeć jednak pod kątem życia człowieka w sposób świecki nie religijno-duchowny, to uważam, że większość nie myśli o tym żeby dostać się do raju tylko żeby życ tak jak mu się wymarzy. I to jest podstawowy, przyziemny cel człowieka. Celem do którego chcemy dążyć, na pewno nie jest śmierć. śmierć jest celem, który musimy spełnić.

patrząć wreszcie z perspektywy historycznej mozemy wywnioskować, że życia nasze daje napęd przyszłym pokoleniom. Zostawiamy po sobie coś, co przyszłe pokolenia wykorzystują. Czyli z tego punktu widzenia jestemy po to żeby 'utorować' ścieżki naszym potomkom.

Wiec, wg mnie jeden główny cel życia człowieka składa się z mnóstwa mniejszych celów, do których staramy się dążyć w czasie trwania naszego życia. Więc dlatego trudno określić ten jeden główny.

Napisane May 19, 2010, 3:50 pm
Piwo, wóda czy marchwiowy soczek? Hydepark mmatt 112 1
DeeDee


DeeDee
HulajnogaFun powiedział(a):
ja pijam codziennie marchwiowy soczek  :cyclops: procz tego narkotyzuje sie tabletka vigoru junior i wypash! Raz na jakis czas herbata, cola, woda... ; )


przynajmniej ktos normalny.

Jak czytam o tanich winach to aż się płakać chce. Zamiast kilku obrzydliwych żurów byście odłożyli na coś smaczniejszego. Picie taniego wina nikomu normalnemu nie imponuje.

wódka... na ten temat nawet sie nie wypowiadam. śmierdzi, nie smakuje.

Nie mam nic do pijących, ale do pijących z głową. A wszystkie moczymordy co uwazają, że dzień bez alko to dzień stracony - potępiam.

A tak btw. po wypiciu wszelkiego rodzaju mózgoje.bó.w, żurów, menelskich win itd. nie jesteście znawcami alkoholu, więc wyniosłośc niektórych postów naprawdę bawi ;]

Napisane Apr 18, 2010, 3:31 pm
Jakie macie słuchawki?? Hydepark birdhouse1 1284 2
DeeDee


DeeDee
Adi21 powiedział(a):
DeeDee powiedział(a):
A to moje ;)


fajne, jak z basami? :) mialas kontakt z jakimis innymi skullcandy, zeby porownac?


niestety nie. To moje pierwsze. Tzn powiem szczerze, że słucha się dobrze natomiast szału nie robią (jeśli chodzi o basy). ;)

Napisane Mar 14, 2010, 7:50 pm
DeeDee


DeeDee
http://www.audiogeekzine.com/wp-content/uploads/2008/05/skullcandy_ti.jpg

A to moje ;)

zalety:
-dobrze się słucha
-wygodne są
wady: nie da się ich zawiesic na szyi bo zamykają się jakby do środka i mogą udusić -_-

Napisane Mar 13, 2010, 6:23 pm
<< poprzednia 1, 2, 3, 4, 5 ... następna >>