Załóż konto Szukaj Pomoc


skateshop poleca
skateshop
         » Forum andegrand » Pozostałe » Hydepark » Śmieszne sytuacje z kanarami

Strony: << poprzednia 1, 2 następna >> Odpowiedz w temacie Stwórz nowy temat CStwórz nową sonde moderacja
Śmieszne sytuacje z kanarami, Opowiedzcie o swojej :)
Ens

Ens

Member
Posty: 412
Wyświetl posty

Send a personal messsage to Ens zgłoś post do moderacji Odpowiedz z cytatem Przejdź do góry strony

Dzisiaj miałem przypadek z kanarem i po zdarzeniu pomyslalem o zalozeniu tego tematu - tu opowiadajcie o swoich przygodach z kanarami :)

Ja miałem pare, oto dzisiejsza:

Jadę z kumplem, tyle ze on ma bilet a ja nie. Jedziemy jedziemy a tu... znajome "bileciki do kontroli" - ida od konca busu (my raczej z przodu). Mowie do kumpla - Daj mi bilet na chwile, pokaze im i  ci go oddam.  Pozyczyl bilet, ide na koniec busu niby przypadkiem staje tuz za kanarem - sprawdzil bilet - szybko wracam na koniec i oddaje bilecik - po jakims czasie kanar sprawdzil ten sam bilet u kumpla i wszystko obylo sie bez przypalu :)

Jeszcze inna histioria byla -
Wbijam z innym kumplem do busu (razem z nami wbil kanar ale nie wiedzielismy ze to kanar), bez biletow jestesmy, stoimy z tylu przy szybie, w busie byla kolezanka, gadamy chwile.
-Bileciki do kontroli!
Troche sie obstralismy ale szybko sie opanowalem i mowie:
-my juz kupujemy bilety widzial pan, bieglismy do autobusu i nie zdazylismy kupic.
Kupilismy bilety (splukalismy sie :P) I idziemy z nimi do kanara.
Kanar kiwa glowa ze jest ok, i poszlismy do kolezanki pochwalic sie cicho ze NIE SKASOWALISMY KUPIONYCH BILETOW :)

Jeszcze innym razem  jade autobusem na koszt panstwa - dojezdzamydo jakiegos przystanku, patrze  - kuzwa - stoja kanary czekajac na autobus - sprobowalem wyjsc innym wyjsciem niz oni ale sie nie udalo - stal tam kolejny kanar :/
Juz jestem na schodkach a tu: "Halt" - kanar zatrzymal mnie lapa i mowi zeby pokazac bilecik - na cale szczescie mialem w kieszeni skasowany - pokazalem go - kierowca chcial juz odjezdzac wiec kanar mnie puscil - z wielka ulga wyskoczylem z autobusu.

To tyle odemnie, wasza kolej :)

Napisane Aug 1, 2007, 2:59 pm Ostatnio edytowane Aug 1, 2007, 3:04 pm przez Ens
HITMAN07

HITMAN07

Member
Posty: 233
Wyświetl posty

Send a personal messsage to HITMAN07 zgłoś post do moderacji Odpowiedz z cytatem Przejdź do góry strony

hehe  :P ja miałem szczęście w nieszczęściu  :cyclops: wsiadłem do autobusu zapominając skasowac biletu i zaraz koło mnie słysze głos - bileciki do kontroli a ja miałem wrażenie ze skasowałem  ^^) podchodzi do mnie a ja nie mam biletu... wypisał mi kare na 50 zł ale w godzinie złapania wpisał 11:30 a autobus z przystanku odjezdzał 11:32, a więc na zdrowy rozum zostałem złapany na przystanku :-) napisałem odwołanie do MZK i mi anulowali . A własnie ten koleś anulował mi ten bilet. nooooooob!!  :P

Napisane Aug 1, 2007, 3:07 pm
Pawlacz93

Pawlacz93

Member
Posty: 32
Wyświetl posty

Send a personal messsage to Pawlacz93 zgłoś post do moderacji Odpowiedz z cytatem Przejdź do góry strony

o boże wiesz ile tego było ....

no tak najciekawsza historia to chyba ta :

no ja de se busikiem do Katowic a tu podchodzi kanar i mówi swoje juz słynne słowa "bilecik...." ja mu na to że mu nie dam bo skąd mam wiedzieć że nie jest to jakiś pedofil w sumie tylko trzech nas było w autobusie a on odrazu w ryk że "dawaj ten bilet!! pewnie nie masz!!! podaj swoje nazwisko itd takie tam pierdo*enie"
a mój kumpel na to że niech pan pokaże legitke on  że niema ( o boże co za ciul legitki zapomniał) i wyszło na moje :P


aha jeszcze jeden szczegół ja miałem wtedy bilet miesięczny :P

Napisane Aug 1, 2007, 3:11 pm
sfbFILIP

sfbFILIP

Member
Posty: 448
Wyświetl posty

Send a personal messsage to sfbFILIP zgłoś post do moderacji Odpowiedz z cytatem Przejdź do góry strony

Na szczęście narazie nie miałem kłopotów z kanarami, ale mam śmieszny tekst na ten temat:

"Ciężka dola kontrolera" - dramat w jednym akcie

Miejsce i czas akcji: Kraków, autobus linii 173 – prawie pusty. Środek zimowego dnia, na dworze pada śnieg.

Postaci występujące: Kanar, Kierowca, Ja.

Siedzę w autobusie. Nagle wsiada Kanar.


Kanar: Bileciki do kontroli. (Siedzę dalej i tylko szyderczo się uśmiecham) Kanar: Bileciki!

Ja: Trąbka!

Kanar: Jaka trąbka?

Ja: Jaki bilecik?

Kanar: Proszę się nie wygłupiać i pokazać mi bilet!

Ja: Po co?

Kanar: Jestem kontrolerem MPK!

Ja: Nie wierzę panu!

Kanar: (pokazując mi legitymację kontrolera MPK) Oto moja legitymacja.

Ja: (pokazując legitymację szkolną) Oto moja.

Kanar: Proszę pokazać mi bilet!

Ja: Proszę pokazać mi pańską kartę szczepień!

Kanar: Ma pan bilet?

Ja: NIE!

Kanar: W takim razie proszę o dokumenty.

Ja: Nie mam.

Kanar: A ta legitymacja?

Ja: To nie moja. Znalazłem.

Kanar: To dlaczego jest na niej pańskie zdjęcie?

Ja: Zbieg okoliczności...

Kanar: Proszę pokazać mi dokumenty!

Ja: Są TAM! (wskazuję na wewnętrzną kieszeń kurtki Kanara).

Kanar: Proszę pokazać mi PANA dokumenty!!!

Ja: Którego pana?

Kanar: Pokaże mi pan dokumenty?

Ja: Nie pokażę!

Kanar: Bo zawołam Policję!

Ja: Bo zawołam ojca!

Kanar: Proszę przestać się wygłupiać!

Ja: Proszę przestać się czepiać!

Kanar: Pokaże mi pan bilet albo dokument?

Ja: No nie! Pan jest monotematyczny!!!

Kanar: Jeśli nie zobaczę biletu, będę zmuszony pana zatrzymać.

Ja: Może wreszcie wyjaśni mi pan, kim pan jest?

Kanar: (trochę zmieszany) Jestem kontrolerem MPK!

Ja: Proszę o legitymację.

Kanar: Już pan widział!

Ja: Chcę do ręki! (Kanar wyciąga legitymację i podaje mi)

Ja: (biorę ją, chowam do kieszeni, po czym wyciągam) Dzień dobry, bileciki do kontroli.

Kanar: Co proszę???

Ja: Słyszał pan, jestem kontrolerem i proszę pana o bilet do kontroli.

Kanar: To ja jestem kontrolerem!!!

Ja: Ma pan bilet?

Kanar: Nie potrzebuję, pracuję w MPK!

Ja: Tak, a mój ojciec pracuje w NASA. Płaci pan teraz, czy mam wystawić blankiecik?

Kanar: (rzucając się na mnie) Proszę oddać mi moją legitymację!!!

Ja: Aaaaaa!!! To jest napad na człowieka na służbie! Panie kierowco, proszę zatrzymać autobus!!! (Kierowca zatrzymuje autobus, wychodzi z kabiny i podchodzi do nas)

Kierowca: Co tu się dzieje?

Ja: Jestem kontrolerem MPK, a ten pan nie ma biletu!

Kanar: Nieprawda! To ja jestem kontrolerem, a on nie ma biletu!

Kierowca: (zwracając się do nas obu) Proszę o legitymację. (Podaję mu legitymację, on ogląda ją dokładnie i mówi do mnie) To nie jest pana zdjęcie! Ja: Jestem po operacji plastycznej.

Kierowca: (do Kanara) Ale pan jest całkiem podobny...

Kanar: Bo to moja legitymacja!

Kierowca: (wskazując na mnie) Tylko dlaczego miał ją ten pan?

Kanar: Bo mi ją zabrał!!!

Ja: Nieprawda! To jest pomówienie! (przypadkiem wypada mi z kieszeni karta miesięczna)

Kierowca: (podnosząc ją) Czy to pana?

Kanar: Przecież mówił pan, że nie ma biletu!

Ja: A niby skąd miałem wiedzieć, że wystarczy karta? Przecież pan pytał o bilet!

Kanar i Kierowca (razem): IDIOTA!!!

Napisane Aug 1, 2007, 3:14 pm
Karwan89

Karwan89

Member
Posty: 3,626
Wyświetl posty

Send a personal messsage to Karwan89 zgłoś post do moderacji Odpowiedz z cytatem Przejdź do góry strony

Z kumplami zbieraliśmy dla jaj skasowane bilety, uzbierała się tego pokaźna kupka. Kiedyś jedziemy autobusem, ja skasowałem bilet, słyszymy z przodu bileciki, więc ten skasowany dałem na spód kupki. Kanarzyca podchodzi i mówi bilecik, ja wyciągam kupkę i mówię że to może chwilę potrwać, daję jej dobry bilet, a ona: "To nie ten, masz bilet czy nie?" No to się wkurwiłem i biorę od kumpla jego bilet i tłumaczę krowie że to jest dobry bilet, że są te same numerki, a ona nic. Wyciągnęła ten swój notesik i mówi żebym pokazał legitymację, wyjmuję, odwracam tyłem żeby zobaczyła że mam stempelek i że mogę jeździć na ulgowych. Ona w tym czasie mi ją wyszarpnęła i spisuje mi dane. Poleciały bluzgi, bo wiadomo że samemu nie jechałem, potem jej wyrwałem tą legitymację, jeszcze jakaś babcia się wstawiła i dała mi spokój. To jedyny taki przypał.
PEACE

Napisane Aug 1, 2007, 3:19 pm
lucjusz

lucjusz

Member
Posty: 1,410
Wyświetl posty

Send a personal messsage to lucjusz zgłoś post do moderacji Odpowiedz z cytatem Przejdź do góry strony

jakoś dwa miechy temu pomyliłem z kumplami busa. Wcześniej skasowałem bilet, a drugiego nie miałem. Skasowałem go powtórnie, z myśla, że jak dotąd żaden kanar nigdy mnie nie sprawdzał. Kumple skasowali nowiutkie{milionerzy xD} i usiedlismy. Nagle jakis gościu podbija do kumpla i mówi bileciki, a ja szok, zonk- to juz po mnie. Podbija do mnie, odwróciłem bilet na str. z której by skasowany tylko raz patrzy na niego powoli odwraca- ja już na okno lukam- i wjechalismy do tunelu, oddaje mi go i mówi: OK. Juz miałem mu sie w twarz wylać xD No ale sie udało (:

Napisane Aug 1, 2007, 4:25 pm
montcrew

montcrew

Member
Posty: 14
Wyświetl posty

Send a personal messsage to montcrew zgłoś post do moderacji Odpowiedz z cytatem Przejdź do góry strony

Ja miałem taka historie
Jade autobusem do szkoły i siedze obok jakis gosci jakies 5min od mogego wsiadniecia oni ''bileciki'' ja ja przekonany ze mam w plecaku to szukam a tu H** niema kazał nam wysiasc bo jescze kolezanke jebli i pisali ta kare czy huj wie co to tam jest 45min i nie poszedłem na 1 lekcje ale musiałem zapłacic kary 10zł bo miałem miesieczny ale nie przy sobie
PZD

Napisane Aug 1, 2007, 4:47 pm
szatnia

szatnia

Member
Posty: 118
Wyświetl posty

Send a personal messsage to szatnia zgłoś post do moderacji Odpowiedz z cytatem Przejdź do góry strony

Z kanarami to raczej przeżywałam typowe koszmarki, z cyklu "bileciki- nie mam-no to mandacik", ale z konduktorem miałam jakiś czas temu dobry motyw.
Wsiadłam do pociągu na Warszawie Wschodniej i jak zwykle, z ogormnym trudem, starałam się odnaleźć przedział dla palących- jazda pociągiem bez papierosa to horror a nie podróż. W końcu odnalazłam drzwi ze znaczkiem papierosa, rzuciłam torby na podłoge i z uśmiechem odsuwam zasłonkę. Zapalę, otworzę piwo i dojadę zrelaksowana. Niestety, w przedziale siedziały dwa mohery i ksiądz. niepalący. łzy w oczach, myśli samobójcze...W przypływie desperacji wyszłam na korytarz, otwieram okno, odpalam, blogo...
nagle po plecach stuka mnie konduktor, grozac mi mandatem za palenie na korytarzu. No to tłumaczę, że jestem otoczona w przedziale i boję się wiecznego potępienia srodowisk toruńskich....
Skończyło się na tym, że całą drogę fajczyłam razem z konduktorami w ich służbowym przedziale, grając w karty i bluzgając radio maryja :)

Napisane Aug 1, 2007, 8:34 pm
Rojek

Rojek

Member
Posty: 497
Wyświetl posty

Send a personal messsage to Rojek zgłoś post do moderacji Odpowiedz z cytatem Przejdź do góry strony

jade na mecz wsiadaja takie starsze panie okolo 40 lat (byly tylko 2) i to nieby maja byc kanary! ona do mnie bilecik prosze nie mam. Prosze pokazac dokumenty. A ja dobra skoncz problemow szukasz. A ona spojrzala sie i powiedziala nie i poszla dalej. I to sa kanary hahahaha.

Napisane Aug 12, 2007, 10:58 am
davidek92

davidek92

Member
Posty: 532
Wyświetl posty

Send a personal messsage to davidek92 zgłoś post do moderacji Odpowiedz z cytatem Przejdź do góry strony

Kanary zawsze są ciepło ubrane i zasłaniaja szyje bo na szyi noszą czerwone plakieki.Najlepszy sposób na wyhujanie kanara to jest taki:
-Kanar:Bilet
-Ty:niemam
-Kanar:dokumenty
-Ty:niemam
-Kanar:no to wysiadamy
Po wyjściu z autobusy mówisz:
-A jaki ma pan dowód że jechałem tym autobusem??
Ten sposób zawsze działa bo niemaja ci jak udowodnić,a raz jak mojej siostry koleżanka tak zrobiła to zadzwonili kanarzy po policje ale policja nic niezrobiła bo niema na to dowodu.Tylko gorzej jak niewysiądą z tobą ale zazwyczaj jak niemasz dokumentu i biletu to wysiadają.

Napisane Aug 12, 2007, 1:45 pm Ostatnio edytowane Aug 15, 2007, 2:24 pm przez davidek92
piszczel

piszczel

Member
Posty: 155
Wyświetl posty

Send a personal messsage to piszczel zgłoś post do moderacji Odpowiedz z cytatem Przejdź do góry strony

haha fajnie historie macie :D

mnie zawsze lapia. w tym momecie jestem winny panstwu okolo 500zl za "jazde bez trzymanki" :P

Raz wlasnie zapomnialem skasowac biletu, a zwykle to po prostu zal mi bylo wydawac kase na bilet :P

Raz mnie wzieli na komende XD takie mendy mnie dorwaly, spoznilem sie na lekcje. Zatrzymali autobus na srodku drogi po to tylko zeby wyprowadzic mnie i jakas kobiete ktora tez biletu nie miala.

O jak dobrze ze wyjechalem z kraju :P
Ale tutaj w anglii to nie wpuszcza cie do autobusu jak nie kupisz biletu, dlatego nie ma tutaj kanarow.

Napisane Aug 12, 2007, 2:00 pm
szatnia

szatnia

Member
Posty: 118
Wyświetl posty

Send a personal messsage to szatnia zgłoś post do moderacji Odpowiedz z cytatem Przejdź do góry strony

piszczel powiedział(a):

Ale tutaj w anglii to nie wpuszcza cie do autobusu jak nie kupisz biletu, dlatego nie ma tutaj kanarow.

Że co?!
W londynie:
Po pierwsze. przy wejściu do autobusów ładuje się oyster card(taki bilet miesięczny) albo okazuje kierowcy bilet. Aleeee ja tego często nie robiłam i nie było problemu. Ewentualnie pokazywałam nieaktualny bilet bo kierowcy nie mają czasu sprawdzić daty. Kanarzy sa, chodzą pojedynczo uzbrojeni w ultrasprzęt do sprawdzania ważności oysterek jak i biletów. Nie wiem tylko jak to jest z mandatami i przechytrzaniem kontrolerów, gdy już Cię złapią.
Jeśli chodzi o metro, to mam znajomą, która od roku nie kupiła ani jednego biletu. Przy bramkach pyta się, czy może wejść za kimś (tu wymyśla łzawą historyjkę). W nocnych godzinach można skakać,  obsługa raczej nie reaguje.

davidek92 powiedział(a):
Kanary zawsze są ciepło ubrane i zasłaniaja szyje bo na szyi noszą czerwone plakieki.Najlepszy sposób na wy*****anie kanara to jest taki:
-Kanar:Bilet
-Ty:niemam
-Kanar:dokumenty
-Ty:niemam
-Kanar:no to wysiadamy
Po wyjściu z autobusy mówisz:
-A jaki ma pan dowód że jechałem tym autobusem??
Ten sposób zawsze działa bo niemaja ci jak udowodnić,a raz jak mojej siostry koleżanka tak zrobiła to zadzwonili kanarzy po policje ale policja nic niezrobiła bo niema na to dowodu.Tylko gorzej jak niewysiądą z tobą ale zazwyczaj jak niemasz dokumentu i biletu to wysiadają.

No tak, tylko że teraz spora część autobusów jest monitorowana. A to wystarczający dowód.

Napisane Aug 12, 2007, 4:24 pm
piszczel

piszczel

Member
Posty: 155
Wyświetl posty

Send a personal messsage to piszczel zgłoś post do moderacji Odpowiedz z cytatem Przejdź do góry strony

Abdul powiedział(a):
Mój znajomy jechał kiedys autobusem numer 34 lini izrael-pakistan i nagle tak zwany kanar podszed do niego i spytał sie czy ma bilet,on na to że nie a kanar pociągnął pociągnął ten czerwony guziczek.Mojego znajomego,kanara jak i autobusu nie znaleziono,został sam krater o głębokości 30 metrów


Widocznie zalezy to od miejsca, bo ja mieszkam w takiej miescine pod manchesterem.

Autobusy sa male, z tylko jednym wejsciem (kolo kierowcy) i kazdy kto wsiada musi kupic bilet, albo pokazac tygodniowy (nie ma miesiecznych). Nie masz biletu, nie wsiadasz. Aha no i bilety kosztuja zaleznie gdzie sie wybierasz - mowisz kierowcy ze np chcesz jechac na ta ulice i on ci drukuje bilet. Na tygodniowym bilecie mozna jedzic gdzie ci sie podoba i ile ci sie podoba, ale tylko do godziny 20.

Jest tu tez paru operatorow, moze dlatego sie to rozni; u mnie jest arriva.

Wogole londyn jest dziwnym miejscem :P

Napisane Aug 12, 2007, 5:17 pm
DJdrzewko

DJdrzewko

Member
Posty: 390
Wyświetl posty

Send a personal messsage to DJdrzewko zgłoś post do moderacji Odpowiedz z cytatem Przejdź do góry strony

ja mialem z tego co pamietam tylko dwie takie sytuacje:
1. jade sobie do bc bez biletu (kioch byl zamkniety a u kierwocy nie kupuje) i wsiada kanar. byl tylko jeden ale za pozno go wyczailem zeby wysiasc. przede mna siedzi facet i jak zobaczyl kanara tez sie troche zdenerwowal. podchodzi do niego ten kanar (ja juz sram w gacie bo siedze za nim) i go pyta o bilet a ten zaczyna tlumaczyc ze niema bo costam... i kanar na przystanku wysiada z tym facetem i juz innych nie sprawdza. mialem farta.
2. wsiadam z kolega do prawie pustego autobusu 126 na tarchominie (oprocz nas byly jakies dwa mochery siedzace z przodu). a my sie zajaralismy ze autobus pusty i pelno miejsca i zaczelismy sobie jezdzic. na nastepnym chcielismy wysiasc a kierowca na nastepnym otworzyl tylko przednie drzwi wypuszczajac babcie i do nas: bilety do kontroli! my troche spenialismy i zaczelismy tlumaczyc ze chcielismy tylko jeden przystanek itd. i jakos go przekonalismy i nas wypuscil :D

a raz jak jechalem pociagiem z HELu do wladyslawowa to konduktor tylko przeszedl miedzy ludzmi i krzyknal: wszyscy maja bilet?! na to ludzie: taaaaaak! i poszedl sobie do tego swojego pomieszczenia...

Napisane Aug 12, 2007, 6:05 pm
davidek92

davidek92

Member
Posty: 532
Wyświetl posty

Send a personal messsage to davidek92 zgłoś post do moderacji Odpowiedz z cytatem Przejdź do góry strony

szatnia powiedział(a):

davidek92 powiedział(a):
Kanary zawsze są ciepło ubrane i zasłaniaja szyje bo na szyi noszą czerwone plakieki.Najlepszy sposób na wy*****anie kanara to jest taki:
-Kanar:Bilet
-Ty:niemam
-Kanar:dokumenty
-Ty:niemam
-Kanar:no to wysiadamy
Po wyjściu z autobusy mówisz:
-A jaki ma pan dowód że jechałem tym autobusem??
Ten sposób zawsze działa bo niemaja ci jak udowodnić,a raz jak mojej siostry koleżanka tak zrobiła to zadzwonili kanarzy po policje ale policja nic niezrobiła bo niema na to dowodu.Tylko gorzej jak niewysiądą z tobą ale zazwyczaj jak niemasz dokumentu i biletu to wysiadają.

No tak, tylko że teraz spora część autobusów jest monitorowana. A to wystarczający dowód.

To poprostu jak cie kanar wyciągnie z autobutu to spier****sz :P żadko kiedy gonią a jak gonią i tak cie niedogonią;p

Napisane Aug 12, 2007, 6:49 pm Ostatnio edytowane Aug 15, 2007, 9:45 am przez bydlak
Skateris11

Skateris11

Member
Posty: 5
Wyświetl posty

Send a personal messsage to Skateris11 zgłoś post do moderacji Odpowiedz z cytatem Przejdź do góry strony

Ja mam 3 sposoby na kanara :P ...... 1. Sprawdzasz  z której strony idzie kanar powiedzmy że idzie o przodu.

Więc idziesz na sam tył i już jest blisko ciebie a pociąg zatrzymuje sie na jakimś przystanku to wysiadasz zeby przejsc do następnego wagonu. :D tylko musisz stanąć tak zeby kanar nie widział bo nie którzy są tacy ze pamiętają....

więc jak przejdzie to sukces :) 


2.W każdym wagonie pisze że jak nie masz biletu to idzeiesz na sam przód OK

Najlepiej mieć kase ale chyba ze jestes jakis ryzykant to mozessz nie mieć.

jak nie będzie kanara to cud a jak będzie staraj sie jakoś skryc.....

i zaoszczędzisz kase. :D


3. najlepiej jeśli weźmiesz obojętnie jaki bilet i jak póde Kanar podejdz do nie go z tym biletem i się spytaj "gdzie jest WC??" on ci powie a ty pójdziesz chyba ze sprawdzi przed tym bilet......Mojemu kumplowi tak sie udałó tylko ze miał bilet :) :P


To jak ja z kumplem jechaliśmy pociągem z pszczyna do kobióra.....
Pierwszy dzien zrobiliśmy sposób drugi a na następny.....

Stoimy w ostatnim wagonie i patrzymy kanar juz jest blisko a pociąg staje na w Piasku (taka miejscowość :P) no to my wysiadamy i przechodzimy do innego wagonu tylko ze zamiast biegnąć blisko wagonu to my lecieliscy tak ze kanar nas zobaczył :( ale wsiedlismy w ostatniej chwili ( jak juz sie drzwi zamykały) no i siadamy a przed tym jak wysiadalismy z tego wagonu to taki pijak tez wysiadał no i patrzymy a pijak tak idzie w tym wagonie co my....

Mówimy do siebie "On zroił tak jak my !"Ale kanar nas zobaczył musielismy isc na sam przód (kanar spokojny) a jak juz jestesmy na samym przodzie to sie wydar czemu my lecieli do innego wagonu...ale mielismy kase i u kanara jest bilet tańszy o 50 gr        Pijakowi sie udało a nam nie :P

Napisane Aug 12, 2007, 8:14 pm
Paffcio90

Paffcio90

Member
Posty: 3,085
Wyświetl posty

Send a personal messsage to Paffcio90 zgłoś post do moderacji Odpowiedz z cytatem Przejdź do góry strony

piszczel powiedział(a):
Abdul powiedział(a):
Mój znajomy jechał kiedys autobusem numer 34 lini izrael-pakistan i nagle tak zwany kanar podszed do niego i spytał sie czy ma bilet,on na to że nie a kanar pociągnął pociągnął ten czerwony guziczek.Mojego znajomego,kanara jak i autobusu nie znaleziono,został sam krater o głębokości 30 metrów


Widocznie zalezy to od miejsca, bo ja mieszkam w takiej miescine pod manchesterem.

Autobusy sa male, z tylko jednym wejsciem (kolo kierowcy) i kazdy kto wsiada musi kupic bilet, albo pokazac tygodniowy (nie ma miesiecznych) Na tygodniowym bilecie mozna jedzic gdzie ci sie podoba i ile ci sie podoba, ale tylko do godziny 20.

Jest tu tez paru operatorow, moze dlatego sie to rozni; u mnie jest arriva.

Wogole londyn jest dziwnym miejscem :P

Że na tygodniowej oysterce do 20? Co ty mówisz, jakos nie raz jezdzilem później i nie było problemów.... A wejscie kolo kierowcy jest tylko w pietrowych, do przegubowych np. 149 mozesz wsiasc na spokojnie którymi drzwiami chcesz....

Napisane Aug 12, 2007, 10:54 pm
piszczel

piszczel

Member
Posty: 155
Wyświetl posty

Send a personal messsage to piszczel zgłoś post do moderacji Odpowiedz z cytatem Przejdź do góry strony

Ja tylko mowie to co wiem :P

Na tygodniowym pisze ze wazne jest do godz. 20 i od godziny 6 (czy cos w tym stylu, w kazdym razie ja jej tylko pare razy uzylem)

Aha i zauwaz ze powiedzialem "mieszkam w takiej miescine pod manchesterem" (northwich to sie nazywa) czyli nie manchester, 149 za wiele mi nie mowi  :)

No i tutaj jezdza tylko pietrowe i takie male, z tylko jedna para drzwi.

[edit]

O takie busy tu jezdza TU
edit Puff: spokojowo, po prostu napisales ze Londyn to dziwne miejsce i to mnie troche zdezorientowalo ;)

Napisane Aug 12, 2007, 11:25 pm Ostatnio edytowane Aug 13, 2007, 12:21 am przez Paffcio90
borek625

borek625

Member
Posty: 185
Wyświetl posty

Send a personal messsage to borek625 zgłoś post do moderacji Odpowiedz z cytatem Przejdź do góry strony

ja mialem taka ze jechalem z kumplem i kanar do nas bileciki a kumpel mowi ze nie wierzy ze jest kontrolerem i zeby pokazal legitymacje  no to tamten pokazal i w tej chwili moj kumpel wyrwal mu ja i wyrzucil przez okno i powiedzial " juz pan nie jest kanarem "
koles spanikowany wyszedl na nastepnym przystanku :P


a druga to moj inny kumpel zbiera wszystkie bilety wiec ma juz niezla kupke no tak kolo 1000 biletow
i jak kanara podchodzi to on wyciage je i mowi ze gdzies tutaj wlozyl swoj bilet :P
i go tak szuka po kolei :P

Napisane Aug 13, 2007, 1:12 pm
piterulezor

piterulezor

Member
Posty: 360
Wyświetl posty

Send a personal messsage to piterulezor zgłoś post do moderacji Odpowiedz z cytatem Przejdź do góry strony

Ja tam jeżdze obciągami, nie busami. Jak mi się kończy miesięczny albo go zwyczajnie zapomne, to wtedy wchodzę normalnie i se siadam... kanar jak ma Cie złapać to i tak złapie. No i jak przechodzi kanar to zanim on powie: bileciki do kontroli to ja wstane i mówie mu, żeby wypisał, wkręcając mu kit, że stacja była zamknięta itp. i mu kulturalnie przypominam, że nie ma prawa mi policzyć za wypisanie ;).

Napisane Aug 13, 2007, 2:03 pm
Strony: << poprzednia 1, 2 następna >> Odpowiedz w temacie Stwórz nowy temat CStwórz nową sonde moderacja