Załóż konto Szukaj Pomoc


skateshop poleca
skateshop
         » Forum andegrand » Pozostałe » Hydepark » Fight club

Strony: << poprzednia ... 2, 3, 4, 5, 6 ... następna >> Odpowiedz w temacie Stwórz nowy temat CStwórz nową sonde moderacja
Fight club
rychu911

rychu911

Member
Posty: 3,076
Wyświetl posty

Send a personal messsage to rychu911 zgłoś post do moderacji Odpowiedz z cytatem Przejdź do góry strony

Wszyscy często zgrywają tutaj cwaniaków, jestem ciekaw historii dotyczących bójek, jednak z góry mówie interesują mnie tu sytuację kiedy naprawde byliście zagrożeni i nie mieliscie wyboru lub stawaliście w czyjejś obronie. Ile było osób jak sie skończyło, jakie obrażenia.

Jesli temat będzie żył oto pare zasad.

-Żadnych bajek o 40 arabach o was i waszych katanach +8, nikogo nie interesuje czy jesteście w normalnym świecie chodząca śmiercią i darujcie sobie marne próby imponowania.
-No i jesli macie 11 12 lat to może darujcie sobie opowiesci o szaraninie po wfie
-konkretne ciekawe historie


Napisane Sep 11, 2010, 8:58 pm Ostatnio edytowane Sep 11, 2010, 8:58 pm przez rychu911
dukatSB

dukatSB

Member
Posty: 930
Wyświetl posty

Send a personal messsage to dukatSB zgłoś post do moderacji Odpowiedz z cytatem Przejdź do góry strony

dlatego więc mówiłem, że nie ma sensu dyskusja pt. "ilu przeciwników jestem w stanie pokonać?". dla niektórych "grupek", jak to nazwaliście powyżej, miażdżący jest sam moment, gdy osoba trenująca zakłada szczękę na zęby. poza tym - wyskakujesz sam jeden do 10 gości, typki mają zmieszaną psychikę, bo nie wiedzą czy jesteś idiotą, czy rzeczywiście tak dobrze się bijesz, że nie boisz się podjąć takiego wyzwania. a wg. nich to przecież 10 vs 1 - trzeba srać w gacie, hahaha...

Napisane Oct 8, 2010, 1:45 pm
2Massey

2Massey

Member
Posty: 526
Wyświetl posty

Send a personal messsage to 2Massey zgłoś post do moderacji Odpowiedz z cytatem Przejdź do góry strony

Dakota1 powiedział(a):
Jak się wie co się robi, to 4 można spokojnie ogarnąć.


No to prosze, powiedz mi jak. Wracam do domu, godzina jedenasta - nie mam przy sobie palek gazow ani nic. Jak mam ogarnac 4 typa, slucham.

Napisane Oct 8, 2010, 4:28 pm
Dakota1

Dakota1

Member
Posty: 2,349
Wyświetl posty

Send a personal messsage to Dakota1 zgłoś post do moderacji Odpowiedz z cytatem Przejdź do góry strony

Wszystko zależy od tego co umiesz, a czego nie umieją oni.
Ktoś trenujący długo sztuki walki będzie wiedział co zrobić.
Nie wiem po co tak się spinasz, jakiś gnój Cię poskładał i teraz wszystkim chcesz coś udowodnić?

Napisane Oct 8, 2010, 4:35 pm
2Massey

2Massey

Member
Posty: 526
Wyświetl posty

Send a personal messsage to 2Massey zgłoś post do moderacji Odpowiedz z cytatem Przejdź do góry strony

Dakota1 powiedział(a):
Wszystko zależy od tego co umiesz, a czego nie umieją oni.
Ktoś trenujący długo sztuki walki będzie wiedział co zrobić.
Nie wiem po co tak się spinasz, jakiś gnój Cię poskładał i teraz wszystkim chcesz coś udowodnić?


smieszy mnie po prostu jak typki sie naoglądały bruce'a lee i podobnych, a potem mi mowia ze solo mozna 4 rozwalic. Akurat ja mam zawsze trzezwy umysl, nie zdarzyło mi sie jeszcze zeby mnie ktos zaatakował na ulicy, albo z czegokolwiek okradł

Napisane Oct 8, 2010, 4:37 pm Ostatnio edytowane Oct 8, 2010, 4:38 pm przez 2Massey
Dakota1

Dakota1

Member
Posty: 2,349
Wyświetl posty

Send a personal messsage to Dakota1 zgłoś post do moderacji Odpowiedz z cytatem Przejdź do góry strony

Możesz mi wierzyć nie naoglądałem  się bruce'a lee ani żadnych innych bajek, widziałem takie sytuacje na własne oczy.

Napisane Oct 8, 2010, 4:49 pm
Ostrldz

Ostrldz

Member
Posty: 9
Wyświetl posty

Send a personal messsage to Ostrldz zgłoś post do moderacji Odpowiedz z cytatem Przejdź do góry strony

2Massey powiedział(a):
Dakota1 powiedział(a):
Wszystko zależy od tego co umiesz, a czego nie umieją oni.
Ktoś trenujący długo sztuki walki będzie wiedział co zrobić.
Nie wiem po co tak się spinasz, jakiś gnój Cię poskładał i teraz wszystkim chcesz coś udowodnić?


smieszy mnie po prostu jak typki sie naoglądały bruce'a lee i podobnych, a potem mi mowia ze solo mozna 4 rozwalic. Akurat ja mam zawsze trzezwy umysl, nie zdarzyło mi sie jeszcze zeby mnie ktos zaatakował na ulicy, albo z czegokolwiek okradł


Pewnie mało widziałeś w życiu i wiesz wszystko w teorii ..
Po za tym dalej dyskutujesz jak de**l. Dukatsb napisał wcześniej że to zależy od sytuacji i ma racje ..

Napisane Oct 8, 2010, 5:06 pm
2Massey

2Massey

Member
Posty: 526
Wyświetl posty

Send a personal messsage to 2Massey zgłoś post do moderacji Odpowiedz z cytatem Przejdź do góry strony

Ostrldz powiedział(a):
2Massey powiedział(a):
Dakota1 powiedział(a):
Wszystko zależy od tego co umiesz, a czego nie umieją oni.
Ktoś trenujący długo sztuki walki będzie wiedział co zrobić.
Nie wiem po co tak się spinasz, jakiś gnój Cię poskładał i teraz wszystkim chcesz coś udowodnić?


smieszy mnie po prostu jak typki sie naoglądały bruce'a lee i podobnych, a potem mi mowia ze solo mozna 4 rozwalic. Akurat ja mam zawsze trzezwy umysl, nie zdarzyło mi sie jeszcze zeby mnie ktos zaatakował na ulicy, albo z czegokolwiek okradł


Pewnie mało widziałeś w życiu i wiesz wszystko w teorii ..
Po za tym dalej dyskutujesz jak de**l. Dukatsb napisał wcześniej że to zależy od sytuacji i ma racje ..


Tak, zyje w najbezpieczniejszej dzielnicy Krakowa, a o dresach uczyla mnie babcia. Wiadomo, ze jak to sa jakies 3 malolaty po 14 lat tzw. "mloda gwardia" to wyje*iesz jednemu a reszta ucieknie, ja nie mowie o takich przypadkach, myslalem ze sie domyslicie ale spoko, bede mowil "wielkimi literami". Chodzi mi o to, ze Twoje kung fu i inne sztuki walki na nic sie zdadzą jak spotkacie 3-4 albo więcej typów OGARNIĘTYCH albo nacpanych, pijanych, szukajacych zaczepki. Kapewu?

Napisane Oct 8, 2010, 5:09 pm Ostatnio edytowane Oct 8, 2010, 5:12 pm przez 2Massey
Ostrldz

Ostrldz

Member
Posty: 9
Wyświetl posty

Send a personal messsage to Ostrldz zgłoś post do moderacji Odpowiedz z cytatem Przejdź do góry strony

2Massey powiedział(a):
Ostrldz powiedział(a):
2Massey powiedział(a):
Dakota1 powiedział(a):
Wszystko zależy od tego co umiesz, a czego nie umieją oni.
Ktoś trenujący długo sztuki walki będzie wiedział co zrobić.
Nie wiem po co tak się spinasz, jakiś gnój Cię poskładał i teraz wszystkim chcesz coś udowodnić?


smieszy mnie po prostu jak typki sie naoglądały bruce'a lee i podobnych, a potem mi mowia ze solo mozna 4 rozwalic. Akurat ja mam zawsze trzezwy umysl, nie zdarzyło mi sie jeszcze zeby mnie ktos zaatakował na ulicy, albo z czegokolwiek okradł


Pewnie mało widziałeś w życiu i wiesz wszystko w teorii ..
Po za tym dalej dyskutujesz jak de**l. Dukatsb napisał wcześniej że to zależy od sytuacji i ma racje ..


Tak, zyje w najbezpieczniejszej dzielnicy Krakowa, a o dresach uczyla mnie babcia. Wiadomo, ze jak to sa jakies 3 malolaty po 14 lat tzw. "mloda gwardia" to wyje*iesz jednemu a reszta ucieknie, ja nie mowie o takich przypadkach, myslalem ze sie domyslicie ale spoko, bede mowil "wielkimi literami". Chodzi mi o to, ze Twoje kung fu i inne sztuki walki na nic sie zdadzą jak spotkacie 3-4 albo więcej typów OGARNIĘTYCH albo nacpanych, pijanych, szukajacych zaczepki. Kapewu?


Otóż to, więc pisalismy ze to zalezy od sytuacji. W takim razie Owszem moge dostac wpierdol w tym przypadku .. kapewu?

Napisane Oct 8, 2010, 5:14 pm
Dakota1

Dakota1

Member
Posty: 2,349
Wyświetl posty

Send a personal messsage to Dakota1 zgłoś post do moderacji Odpowiedz z cytatem Przejdź do góry strony

2Massey powiedział(a):
Ostrldz powiedział(a):
2Massey powiedział(a):
Dakota1 powiedział(a):
Wszystko zależy od tego co umiesz, a czego nie umieją oni.
Ktoś trenujący długo sztuki walki będzie wiedział co zrobić.
Nie wiem po co tak się spinasz, jakiś gnój Cię poskładał i teraz wszystkim chcesz coś udowodnić?


smieszy mnie po prostu jak typki sie naoglądały bruce'a lee i podobnych, a potem mi mowia ze solo mozna 4 rozwalic. Akurat ja mam zawsze trzezwy umysl, nie zdarzyło mi sie jeszcze zeby mnie ktos zaatakował na ulicy, albo z czegokolwiek okradł


Pewnie mało widziałeś w życiu i wiesz wszystko w teorii ..
Po za tym dalej dyskutujesz jak de**l. Dukatsb napisał wcześniej że to zależy od sytuacji i ma racje ..


Tak, zyje w najbezpieczniejszej dzielnicy Krakowa, a o dresach uczyla mnie babcia. Wiadomo, ze jak to sa jakies 3 malolaty po 14 lat tzw. "mloda gwardia" to wyje*iesz jednemu a reszta ucieknie, ja nie mowie o takich przypadkach, myslalem ze sie domyslicie ale spoko, bede mowil "wielkimi literami". Chodzi mi o to, ze Twoje kung fu i inne sztuki walki na nic sie zdadzą jak spotkacie 3-4 albo więcej typów OGARNIĘTYCH albo nacpanych, pijanych, szukajacych zaczepki. Kapewu?

Wszystko zależy od twoich umiejętności i szczęścia.

Napisane Oct 8, 2010, 5:58 pm
rychu911

rychu911

Member
Posty: 3,076
Wyświetl posty

Send a personal messsage to rychu911 zgłoś post do moderacji Odpowiedz z cytatem Przejdź do góry strony

Tej panowie, temat jest o historiach związanych z pizganiem a nie merytoryczno teoretycznej dyskusji. Moje zdanie na ten temat

Instynkt stada, jak napada was 4 kolesi tak naprawde chce sie pizgac 2 a pozostałych dwóch bierze udział bierny, a jak jesteś ciota to ci ani gaz ani kung fu nie pomoże, skońćzcie to już. I miałem styczność z 3 koelsiami i to brzmi tak kzoacko uuu ja i 3 kolesi uuuuu, w prkatyce pizgasz sie z jednym a dwóch czasem cos zrobi żeby nei wyjśc blado przed kumplami ale pałeczke przejmuje zawsze jeden. Zależy jak to człowiek rozegra, rada jest jedna akcja rekacja, żadnych gadek zaczepek, im szybciej zaregaujesz tym więcej po twojej stronie i oczywistym jest że jak 3 koelsi napada jednego to są cieniasami i mentalnie i  w praktyce. Jeśli na[rawde ktoś jest królem Brixton to atakuej 15 i sie nie zastanawia. Słaby ten kto na słabszego się wozi, wniosek- podczas takiej sytuacji działa psychologia. Wiem co mówie bo miałem taka sytaucje i tak przypominam to nie była wielka uliczna bojka na pałki, tak sie poprostu wydarzylo, popizgałem sie z jednym dwóch stało jeden koślawo kopnał mnie w plecy a trzeci dar ryja. Walka trwała nie wiecej jak  minute  i jak mogłem dałem noge.

Napisane Oct 8, 2010, 8:58 pm
orson91

orson91

Member
Posty: 3,978
Wyświetl posty

Send a personal messsage to orson91 zgłoś post do moderacji Odpowiedz z cytatem Przejdź do góry strony

2Massey powiedział(a):
Dakota1 powiedział(a):
Jak się wie co się robi, to 4 można spokojnie ogarnąć.


No to prosze, powiedz mi jak. Wracam do domu, godzina jedenasta - nie mam przy sobie palek gazow ani nic. Jak mam ogarnac 4 typa, slucham.


Osoba wytrenowana nie spanikuje (przynajmniej nie powinna).
Cios takiej osoby jest dużo silniejszy i wymierzony tak, że zazwyczaj jeden wystarczy.

Poza tym kumpel trenujący MT kilka lat miała taką sytuację.
Koleś z rocznika 92, lekko ponad 180cm, wagi lekko ponad 60kg ale mocno zbudowany.
Trafił na dwóch wożących się kolesi po 90-100kg wagi i potraktował ich w samoobronie tak, że wylądował przez to w sądzie.
Sędzia jak słuchał zeznań tych kolesi, to ledwo powstrzymywał śmiech, że rozłożył ich prawie o połowę lżejszy chłopak.

Napisane Oct 8, 2010, 11:01 pm
kmilkmil

kmilkmil

Member
Posty: 381
Wyświetl posty

Send a personal messsage to kmilkmil zgłoś post do moderacji Odpowiedz z cytatem Przejdź do góry strony

"to zalezy od sytuacji."

I to jest prawda. Jest 4 typa, załóżmy rozmawiają w kręgu, a podjedzie taki jeden naćpany z butem w plecy, zanim reszta ogarnie co się dzieje drugi może już może w morde wyłapać. I zostaje 2, a jeżeli nasz "ćpunek" byłby znacznie bardziej doświadczony, to i z dwoma sobie poradzi. Ktoś tam też dobrze mówił, że zależy też na kogo się trafi, ale zazwyczaj nie jest tak, że 2 się przygląda a jeden przejmuje pałeczkę i się bije, najczęściej widywałem sytuacje, kiedy dwóch trzyma, a jeden bije :)

Przepraszam autora tematu ze "lekkiego" offtopa, mam nadzieje ze sie nie pogniewasz.

Napisane Oct 8, 2010, 11:47 pm Ostatnio edytowane Oct 8, 2010, 11:48 pm przez kmilkmil
GrzesiekS

GrzesiekS

Member
Posty: 799
Wyświetl posty

Send a personal messsage to GrzesiekS zgłoś post do moderacji Odpowiedz z cytatem Przejdź do góry strony

jakie życie taki rap

jaki fajter taka walka

i nawet jak masz pewność siebie bo kilka lat trenujesz jakieś karatekid to lipa kiedy zajdzie drogę dwóch, trzech takich którzy też jakieś pojęcie o walce.

Można rozwalić kilku w pojedynkę, ale trzeba umieć.
Sam widziałem jak na pewnym seminarium sifu Norbert Maday popisał się obezwładnieniem 4 kolesi w jakoś poniżej 10s. I to nie było tak że mieli dawać się lać po mordzie żeby mistrzunio mógł się popisać.

Ale spójrzmy prawdzie w oczy, takie rzeczy to tylko w erze

Napisane Oct 8, 2010, 11:53 pm
2Massey

2Massey

Member
Posty: 526
Wyświetl posty

Send a personal messsage to 2Massey zgłoś post do moderacji Odpowiedz z cytatem Przejdź do góry strony

orson91 powiedział(a):
2Massey powiedział(a):
Dakota1 powiedział(a):
Jak się wie co się robi, to 4 można spokojnie ogarnąć.


No to prosze, powiedz mi jak. Wracam do domu, godzina jedenasta - nie mam przy sobie palek gazow ani nic. Jak mam ogarnac 4 typa, slucham.


Osoba wytrenowana nie spanikuje (przynajmniej nie powinna).
Cios takiej osoby jest dużo silniejszy i wymierzony tak, że zazwyczaj jeden wystarczy.

Poza tym kumpel trenujący MT kilka lat miała taką sytuację.
Koleś z rocznika 92, lekko ponad 180cm, wagi lekko ponad 60kg ale mocno zbudowany.
Trafił na dwóch wożących się kolesi po 90-100kg wagi i potraktował ich w samoobronie tak, że wylądował przez to w sądzie.
Sędzia jak słuchał zeznań tych kolesi, to ledwo powstrzymywał śmiech, że rozłożył ich prawie o połowę lżejszy chłopak.


To musialy byc z typow niezle piz*y, najlepiej unikac takich sytuacji, trzezwy umysl i na dodatek analizowanie otoczenia = zniwelowanie mozliwosci dostania po ryju sporo procent

Napisane Oct 9, 2010, 12:57 am
Snawak

Snawak

Member
Posty: 47
Wyświetl posty

Send a personal messsage to Snawak zgłoś post do moderacji Odpowiedz z cytatem Przejdź do góry strony

Mój sensei spokojnie położył by 3-4 gości ale on już czarny pas ma ;D
Ja raz 2 położyłem wiedziałem jakie maja zamiary i nie czekałem ;d Jak jeden dostał kopa a drugi z pięści i upadli to uciekłem bo nie lubię się bić

Napisane Oct 9, 2010, 8:31 am Ostatnio edytowane Oct 9, 2010, 8:35 am przez Snawak
GrzesiekS

GrzesiekS

Member
Posty: 799
Wyświetl posty

Send a personal messsage to GrzesiekS zgłoś post do moderacji Odpowiedz z cytatem Przejdź do góry strony

Zdam relację z tego co się przed chwilą stało.
jechałem autobusem ze szkoły, obok mnie siedziała koleżanka. Wsiadł pijany jegomość z piwem w ręce, usiadł koło mnie, i zaczął jakieś mądrości prawić że jaka ona jest ładna, czemu z nią nie chodzę itp itd. Wszystko wydawało się nawet zabawne, ale nastąpił zwrot akcji. Koleś dostał Pronto do mycia mebli, i zaczął się nim perfumować  :cyclops: bo chciał ładnie pachnieć. Pół biedy że waliło jakąś lawendą, ale do tego zaczął mnie tym psikać po głowie. Zasłoniłem się oczywiście żeby mnie tym nie upjerdolił, ale niestety po części mi się to nie udało, i mam pachnące włosy. Jak już skończył, to wystawił rękę na zgodę że to niby super żarty były. Ja mu ręki nie podałem na co on "aha, nie podasz ręki..." i z zaskoczenia chciał  mi liścia sprzedać. Na farcie, już odruchowo się zasłoniłem i tylko posmyrał mnie palcami. Mi już trochę adrenalina podskoczyła że szykuje się bitka w autobusie, albo na zewnątrz, bo proponował że wysiądziemy i "porozmawiamy". Dla ścisłości, nie oddałem mu tylko zatrzymałem jego rękę gdy próbował mnie uderzyć. I już jest problem, bo mu nie podałem ręki, i za każdym razem gdy mu odmawiałem, on koniecznie chciał wysiąść i to załatwić, zwłaszcza po tym jak mu powiedziałem że umiem się bić, ale gdy nie muszę to nikogo nie biję. Starałem się to załatwić w miarę pokojowo, żeby po pierwsze samemu nie dostać(bo zawsze jest taka możliwość, zwłaszcza że koleś miał na oko ponad czterdzieści lat), po drugie żeby nie sfatygować pijanego gościa, który tak naprawdę mieszka niedaleko ode mnie, i gdyby wytrzeźwiał to by tego prawdopodobnie żałował, bo zna się z moim ojcem ale chyba nie do końca kojarzył kim jestem. Skończyło się na tym że wysiedliśmy i rozeszliśmy się w swoje strony, ja trochę wkurviony całym zajściem, on pewnie dumny że startuje do młodszych.
Ogólnie jestem zażenowany że swój chce bić swojego. Bo już na początku się przyznał że mnie kojarzy, że jestem stamtąd skąd on. Gdyby to miało miejsce na zewnątrz, i bylibyśmy sami, to bym to załatwił mniej pokojowo, bo jestem pewien że jeszcze by się stawiał. Bardzo możliwe że w niedługim czasie spotkam go ponownie, ale jak jeszcze raz wydymi to się nie dam, niestety.

Napisane Oct 25, 2010, 8:12 pm
rasky

rasky

Member
Posty: 1,767
Wyświetl posty

Send a personal messsage to rasky zgłoś post do moderacji Odpowiedz z cytatem Przejdź do góry strony

Nie podałes mu ręki, co odebrał jako brak szacunku i niehonorowe zachowanie za co powinieneś dostać wpie*dol ;D  Co z tego, że mieszka niedaleko ? Jak jest klaunem to lej i patrz czy równo puchnie, a nie mówisz, że bić się potrafisz ; )

2Massey powiedział(a):
OGARNIĘTYCH albo nacpanych, pijanych, szukajacych zaczepki. Kapewu?


Jak są pijani to raczej nie stanowią wielkiego zagrożenia, pozatym, że głośno drą mordę i nagle stają się 'mistrzami; wszystkich sztuk walki i ogólnie sa nie do wyjeb*nia, po czym padają po 1 strzale, jeśli są naćpani to już w ogóle śmiech na sali ;D Walka z jakimś naćpanym helmansem to nie lada wyzwanie ;D

Napisane Oct 25, 2010, 8:49 pm Ostatnio edytowane Oct 25, 2010, 8:54 pm przez rasky
GrzesiekS

GrzesiekS

Member
Posty: 799
Wyświetl posty

Send a personal messsage to GrzesiekS zgłoś post do moderacji Odpowiedz z cytatem Przejdź do góry strony

A Ty podałbyś rękę frajerowi?  :stare:

Napisane Oct 25, 2010, 9:30 pm
rasky

rasky

Member
Posty: 1,767
Wyświetl posty

Send a personal messsage to rasky zgłoś post do moderacji Odpowiedz z cytatem Przejdź do góry strony

Jeśli jest frajerem to bym nawet z nim słowa nie zamienił, a gdyby zrobił podobną akcję co Tobie to plułby zębami zanim by się zorientował co się stało.

Napisane Oct 25, 2010, 9:43 pm
koksdwanadwa

koksdwanadwa

Member
Posty: 6
Wyświetl posty

Send a personal messsage to koksdwanadwa zgłoś post do moderacji Odpowiedz z cytatem Przejdź do góry strony

rasky powiedział(a):
Jeśli jest frajerem to bym nawet z nim słowa nie zamienił, a gdyby zrobił podobną akcję co Tobie to plułby zębami zanim by się zorientował co się stało.

Dokładnie jeśli by mnie ktoś dotknął chociazby jakis nie znajomy w autobusie to bym mu odpowiedzial piescia w twarz. Nie może byc tak ze wchodzi sobie typ z jakims szprejem i ci psika po głowie. Czeba dać nauczke :)

Napisane Oct 25, 2010, 10:02 pm
Strony: << poprzednia ... 2, 3, 4, 5, 6 ... następna >> Odpowiedz w temacie Stwórz nowy temat CStwórz nową sonde moderacja