Załóż konto Szukaj Pomoc


skateshop poleca
skateshop
         » Forum andegrand » Skateboard » Pozostałe » Chwile zwątpienia co do jazdy...

Strony: << poprzednia ... 2, 3, 4, 5, 6 ... następna >> Odpowiedz w temacie Stwórz nowy temat CStwórz nową sonde moderacja
Chwile zwątpienia co do jazdy na deskorolce.
twardy90

twardy90

Member
Posty: 617
Wyświetl posty

Send a personal messsage to twardy90 zgłoś post do moderacji Odpowiedz z cytatem Przejdź do góry strony

Macie takie chwile? Wracacie z deski wkurzeni, że nic nie wyszło? Aż myśli sięgają stopnia - po co ja w ogóle jeżdżę?
Problem bardziej tyczący się początkujących. Ale to i tak:
Ja nieraz tak mam. Mam, ponieważ jeżdżę rok i nie jestem na "flipowym" chociażby poziomie. To jest załamujące, kiedy dowiaduje się, w ile czasu kto inny się nauczył danego tricku. Mam nieraz takie chwile, bo jeżdżę sam, brak motywacji. Jest kolega, ale przez internet tylko. Zupełnie sam. Nie umiem dużo. Sprzęt mam słaby, spotu brak. Nie ma żadnej miejscówy, jest tylko ulica, gdzie jak widać światła, trzeba zejść, bo to może być policja. Zatem jazda możliwa wieczorem. Nie mam skateshopu, kolegi jezdzącego w najbliższej okolicy.
Ale mniej o mnie. Ciekawi mnie, czy i wy, kieruję się do tych wyższych trickiem skaterów. Macie takowe chwile? Zastanawiacie się, czy jazda ma sens? Wątpie. Co robicie w takich sytuacjach. Co mi radzicie.
Wiem tylko jedno, jeżdżę dla siebie i będe jeździł! Mam gdzieś przeciwności. Jest ciężko, ale poradzić sobie trzeba. Z waszym słowem, zawsze raźniej. Pozdrawiam.

Napisane Apr 18, 2006, 9:52 pm Ostatnio edytowane Apr 18, 2006, 9:54 pm przez twardy90
tomo666

tomo666

Member
Posty: 236
Wyświetl posty

Send a personal messsage to tomo666 zgłoś post do moderacji Odpowiedz z cytatem Przejdź do góry strony

Ja takich dni nie mam , a tobie twardy radze albo dojezdac do jakiegos miasta albo kogos zarazic najlepej z rodziny np kuzyna ;]
Pozdro dla ciebie

Napisane Jun 13, 2006, 7:06 pm
Lotos94

Lotos94

Member
Posty: 508
Wyświetl posty

Send a personal messsage to Lotos94 zgłoś post do moderacji Odpowiedz z cytatem Przejdź do góry strony

ja takichy zwatpien nie mam na poczatku uczylem sie sam ollie 3 miechy i czasami juz mam wieksze zalamki niz wtedy (wtedy wcale nie mialem)

Napisane Jun 14, 2006, 4:41 pm
only360

only360

Member
Posty: 29
Wyświetl posty

Send a personal messsage to only360 zgłoś post do moderacji Odpowiedz z cytatem Przejdź do góry strony

a ja chyba z tym skończe niedawno złamałem kolejny blat i myślałem że zaraz wybuchne ps.pomozccie mi zdobyc kase  [url=http://www.streetofrace.com/start.php?p=zarob&user=173298][/url]

Napisane Jun 14, 2006, 4:55 pm
Thomas04

Thomas04

Member
Posty: 1,010
Wyświetl posty

Send a personal messsage to Thomas04 zgłoś post do moderacji Odpowiedz z cytatem Przejdź do góry strony

Nigdy mi taka myśl nie przyszła zeby zrezygnować z dechy i nigdy nie przyjdzie puki zdrowie pozwoli:D

Napisane Jun 14, 2006, 5:56 pm
Doris696

Doris696

Member
Posty: 70
Wyświetl posty

Send a personal messsage to Doris696 zgłoś post do moderacji Odpowiedz z cytatem Przejdź do góry strony

Ja miałam takie chwile, ale to trwało krótko. Zastanawiałam sie nad tym jak coś nie wychodziło, choć się starałam, jak ludzie na mnie krzywo patrzyli, jak były głupie komentarze, lub śmiech, albo zwykła kłótnia z rodzicami którzy tego nie uznaja, ale moje zwatpienia trwały kilka sekund. Ale ostatnio, chyba wczoraj zwatpiłam na prawde i zaczełam się zastanawiac czy to ma sens jeśli ludzie tak o mnie mówią i myśla, a zwłaszcza ludzie ze sql=/

Napisane Nov 1, 2006, 4:21 pm
ziomalmf

ziomalmf

Member
Posty: 215
Wyświetl posty

Send a personal messsage to ziomalmf zgłoś post do moderacji Odpowiedz z cytatem Przejdź do góry strony

taki dzien na desce to stracxony dzien mam tak czesto np gdy łamie sie deska albo nic sie nie udaJE

Napisane Nov 1, 2006, 4:54 pm
trollyas

trollyas

Member
Posty: 75
Wyświetl posty

Send a personal messsage to trollyas zgłoś post do moderacji Odpowiedz z cytatem Przejdź do góry strony

no niestety tak to czasami jest jak coś nie wyjdzie to sie wkurzam kiedyś nawet przestałem jeździć dałem sobie siana ale wróciłem do jazdy :) ale z drugiej strony jest przecież zajawka :D hehe

Napisane Nov 1, 2006, 5:26 pm
Cama

Cama

Member
Posty: 429
Wyświetl posty

Send a personal messsage to Cama zgłoś post do moderacji Odpowiedz z cytatem Przejdź do góry strony

ja do dzisiaj sie zastanawiam czy nie przestać jeździć i czy to ma sens :thinking:
ale za każdym razem jak tak pomyśle to czuje że nie mogłabym rzucić deski :)
całe moje życie i mój charakter sie opiera na skateboardindu :)

Napisane Nov 1, 2006, 6:05 pm Ostatnio edytowane Nov 1, 2006, 6:06 pm przez Cama
lemisz

lemisz

Member
Posty: 744
Wyświetl posty

Send a personal messsage to lemisz zgłoś post do moderacji Odpowiedz z cytatem Przejdź do góry strony

Nauczylem sie ollie - looz. frontside, shove it half cab itp gowna    potem sie wkurzalem ze nic konkretnego nie umiem po jakims dlugim czasie zaczynal mi heelflip i varial wychodzic, zadko, ale kleilem NO I WTEDY PRZESTALEM JEZDZIC sprzedalem deske, trucki. ALE O TO JESTEM. syn marnotrawny ze mnie. wrocilem. tylko ze mam starego elementa-ogryzka no i kijowe trucki. ale jakos to bedzie

Napisane Nov 1, 2006, 7:09 pm
gumen7

gumen7

Member
Posty: 264
Wyświetl posty

Send a personal messsage to gumen7 zgłoś post do moderacji Odpowiedz z cytatem Przejdź do góry strony

nao ja tak miałem jeździłem juz 3 lata i zaczołem grac w kosza i tylko grałem i grałem i o desce nimyslałem no a teraz dień w dzień na desce i niewiem jak mogłem bez tego życ

Napisane Nov 1, 2006, 7:11 pm
fart58

fart58

Member
Posty: 4
Wyświetl posty

Send a personal messsage to fart58 zgłoś post do moderacji Odpowiedz z cytatem Przejdź do góry strony

mam czasami takie chwile czasami wracam i zastanawiam sie po co jezdze jak i tak nie bede pro mysle se ze inni po np. 5 latach maja sponsora ja jezdze 3 nie mam kur** to w dwa lata musze sponsora miec ale to glupie myslenie najlepszy na to jest jakis pozadny film zero flip albo cos tam kozackiego od razu sie chce jezdzic :P

Napisane Nov 1, 2006, 7:29 pm
Ivor

Ivor

Member
Posty: 185
Wyświetl posty

Send a personal messsage to Ivor zgłoś post do moderacji Odpowiedz z cytatem Przejdź do góry strony

no to jestesmy podobni tylko ze ja jezdze 2 lata (z przerwami ale ...)i flipy mi sie trudno kreci zadko wychodza, kumpli do jazdy mam u mnie w miescie sporo ludzi jezdzi ja sie ucze kickflipa 2 lata a moj zanajomy uczyl sie 2 h(satrszy o jakies 6 lat ale h.. z tym) tez mialem czas keidy ja pozucilem ale wiernir wrocilem, po pol roku.ale wiem jedeno jezdze bo mi sie to podoba nawet jak malo umiem

Napisane Nov 1, 2006, 7:35 pm Ostatnio edytowane Nov 1, 2006, 7:38 pm przez Ivor
ridenn

ridenn

Member
Posty: 470
Wyświetl posty

Send a personal messsage to ridenn zgłoś post do moderacji Odpowiedz z cytatem Przejdź do góry strony

Kazdy tak ma czy to PRO czy AM czy poczatkujacy czy bardziej zaawansowany



Ja lubie jezdzic samemu ,gdzie nie ma ludzi ,bo wtedy moge pomyslec moge spokojnie nacieszyc sie deska.Nie ma takiego stresu.Wtedy moge sie nauczyc czegos nowego.
Popieram ,ze na doła jest obejzenie jakiegos SV =]
Na poczatku mialem ciezko,bo polowa qpli sie smiala itp
Potem tak po paru latach kalecznego smigania z przerwami nastaly fajne czasy bylo to w 2002 2003 i 2005 poniewaz qple sie zarazili i smigali ,ze mna
Oni katowali flipy ,ja zaczynalem Free :)
Ale potem decki im sie rozwalili ,albo stracili motywacje i jakos przestali jezdzic,zamiast kasy na decka zbierali na kolejna porcje baki :(
Na przelomie 2005 i 2006 mialem najgorszy kryzys na desce ;/
Nie mialem motywacji ,zeby isc posmigac ,twierdzilem ,ze to nie ma sensu.
Przestalem jezdzic ,zaczalem grac czesciej w noge itp.
Ale stwierdzilem ,ze jednak deska jest lepsza ,bo nikt ci nie rozkazuje co masz zrobic a tym bardziej we free,nie bylem he przyzwyczajony jak na meczu ktos mowil zrob to albo tamto-to mnie dobijało.
Po fali upałów zacząłem jezdzic ,wyszedlem na deske pod koniec sierpnia tego roku i zaczalem sobie powoli przypominac all,he masakrycznie ciezko bylo ,ale z dnia na dzien coraz lepiej szlo ,i to uczucie jak cos skleisz :)Mmmm
Teraz przewaznie smigam sam ,chociaz mam z 4 qpli max(3 jest z 15KM od mojego miasta) i czasami wybiore sie z ktoryms z nich na deske.
Najlepiej sie niepoddawac i jezdzic dla siebie ,cwiczyc nowe tricki po prostu rob to co lubisz na desce i nie patrz na innych ,jak twoja jazda ma polegac na samych manualach to i tak dalej smigaj :)

Pozdr0

*Napisane Nov 1, 2006, 7:48 pm Ostatnio edytowane Nov 1, 2006, 7:52 pm przez ridenn
Windmage

Windmage

Member
Posty: 90
Wyświetl posty

Send a personal messsage to Windmage zgłoś post do moderacji Odpowiedz z cytatem Przejdź do góry strony

No często tak mam. To jest dobijające

Napisane Nov 25, 2006, 8:41 pm
Homer99

Homer99

Member
Posty: 206
Wyświetl posty

Send a personal messsage to Homer99 zgłoś post do moderacji Odpowiedz z cytatem Przejdź do góry strony

Są takie dni to prawda ale trzeba sobie pomyśleć, że po co to będę rzucał.Jest wiele innych sportów ale ten mi pasi najlepiej (chyba tak nie?)To minie zaraz sie uspokoje,obejrze zajawkowe SV i pójde katować tricki.Peace!!!!Pozdro;D;D

Napisane Dec 3, 2006, 6:45 pm
poldek

poldek

Member
Posty: 176
Wyświetl posty

Send a personal messsage to poldek zgłoś post do moderacji Odpowiedz z cytatem Przejdź do góry strony

Czasem tak jest, że wracam na chatę zmartwiony tym, że nic mi nie szło. Ale następnego dnia jest odwrotnie - nie chce się wracać do domu, bo wszystkie triczki wychodziły i nauczyłem czegoś nowego.  Jakiś rok temu próbowałem skończyć z deską, nie wiem jak to się stało, ale 2 miechy temu wskoczyłem na deskę i przypominam sobie wszystko z jeszcze lepszym skutkiem.
Takiego poważnego załamania nie miałem. ^^)

*Napisane Dec 3, 2006, 8:00 pm
romanS

romanS

Member
Posty: 57
Wyświetl posty

Send a personal messsage to romanS zgłoś post do moderacji Odpowiedz z cytatem Przejdź do góry strony

czasem mi sie tak zdaza ale wtedy ogladam film jakis zajawkowy dzownie po kumpli i jezdze  :P

Napisane Dec 6, 2006, 9:32 pm
buzy

buzy

Member
Posty: 969
Wyświetl posty

Send a personal messsage to buzy zgłoś post do moderacji Odpowiedz z cytatem Przejdź do góry strony

sam jezdzisz to niemasz łatwo współczuje ci
jak ja miałem takie cos moze dwa razy ale na anstepny dzien nowa zajawka i dlaje jezdze. tak dokładnie nieda sie opisac jak to jest ja to miałem  gdy skakałem ze schodów dosyc dawno. skakałem jeb na ziemie  znowu gleba krew sie leje z kolana a jniepoddaje sie jade dalej z podnug wleciała mi deska i niewim jak to sie stało ale w powietzu w łydke wbiła mi sie nakreta na osce O_O to był najgorszy dzien jak dotad. ale nastepny dzien juz smigałem dalej niepzejmujac sie bulem itp.

Napisane Dec 6, 2006, 9:44 pm
paul7

paul7

Member
Posty: 168
Wyświetl posty

Send a personal messsage to paul7 zgłoś post do moderacji Odpowiedz z cytatem Przejdź do góry strony

najgorzej jest jak coś nie wychodzi, i odrazu nie chce mi sie jezdzic, ja nie podchodze tak do tego teraz, moze wczesniej tak robilem teraz nie, jak cos sie nie uda to sie podnosze i proboje jeszcze raz, a jak jezdze sam no to moze troche mniej zajawy, ale w koncu jezdze dla siebie, nie dla kolegow  ;)

Napisane Dec 7, 2006, 2:57 pm
Kulaksk8

Kulaksk8

Member
Posty: 191
Wyświetl posty

Send a personal messsage to Kulaksk8 zgłoś post do moderacji Odpowiedz z cytatem Przejdź do góry strony

ja tak mam jedynie wtedy jak nie mam haj$u na sprzęt....bo czasem trudno mieć co miesiąc czy dwa kaske na blat,czasem na kółka  butki traki i takie tam....

teraz mam takie traki zjechane ze dowidzenia(mam je z 8 miesięcy) ale jakoś się trzymam

ale generalnie nigdy nie zrezygnuje z deski..raczej nie narzekam ze cos mi nie wychodzi,a jak nie wyjdzie to to olewam  ......... sk8 or die

Napisane Dec 7, 2006, 4:20 pm
Strony: << poprzednia ... 2, 3, 4, 5, 6 ... następna >> Odpowiedz w temacie Stwórz nowy temat CStwórz nową sonde moderacja